Interaktywna Mapa Cmentarza
  • DUBOWCE

9 sierpnia 2009 wybraliśmy się na wycieczkę do Czerniowiec. Przez lata kulturę i klimat duchowy Bukowiny (w skład której wchodzi również owa miejscowość) tworzyli Polacy, Ormianie, Ukraińcy, Niemcy, Żydzi, Rumuni. Wspaniale było przechadzać się po ulicach miasta, które dziś prawdopodobnie by nie powstało, ponieważ wcześniej zamieniłoby się w wieżę Babel. Czerniowce zdecydowanie zasługują na obszerny, wyczerpujący opis, jednak w poniższej historii stanowią jedynie kanwę dalszej opowieści.
Otóż kiedy późnym popołudniem wracaliśmy z tego uroczego miasta przydarzyła nam się dość niezwykła historia. Przejeżdżaliśmy właśnie przez wieś Dubowce, w której postanowiliśmy się na chwilę zatrzymać. Państwo Bohosiewiczowie posiadali pewną wiedzę na temat tego miejsca z książki Jacka Chrząszczewskiego Kościoły Ormian polskich. Autor, pisząc o kościele w Czerniowcach, wymienia należące do parafii czerniowieckiej kaplice we wsiach Bojan, Witelówka, Dubowce, Karapczyjów i Baniłów Ruski. Naszym celem miały być tylko krótkie oględziny tego miejsca, ewentualnie lokalizacja kaplicy, o której mowa w powyższej książce.
Nasz autokar staje więc obok małej, zaniedbanej kapliczki z wąskimi, strzelistymi oknami. Wokół toczy się zwykłe życie mieszkańców wsi. Jest sierpień, bukowińska wieś pachnie dojrzałymi owocami. Nieopodal starsza kobieta wypasa krowę. Zainteresowany grupą dziwnych przybyszy mężczyzna podchodzi i spoglądając dość podejrzliwie, pyta, czego szukamy. Próbujemy wytłumaczyć, że jesteśmy zainteresowani wejściem do kaplicy. Okazuje się jednak, że jest to niemożliwe. Wejście jest zamurowane. Starsza kobieta mówi, że jeszcze kilka lat temu z kapliczki często korzystała młodzież, urządzając w niej zakrapiane spotkania, dlatego postanowiono ją zamknąć. Kobieta dodaje jeszcze, że chyba znajduje się tam jakaś tablica ze złotym napisem. Ciekawość niektórych osób z naszej grupy sięga wówczas zenitu. Musi zostać zaspokojona. Mieszkańcy nie potrafią więcej powiedzieć o kaplicy, za to oferują pomoc (czytaj drabinę) i już po chwili pan Maciej przeciska się przez okienko i eksploruje kapliczkę od wewnątrz. Za nim wskakuje jeszcze kilka osób. Podłogę zalega warstwa śmieci. Aby cokolwiek zobaczyć trzeba odgarnąć gruz. Jakież zdziwienie ogarnia wszystkich, gdy się okazuje, że w brudną podłogę wmurowana jest tablica inskrypcyjna Szymonowiców! Nikt się nie spodziewał tak wielkiego odkrycia. Każdy oczywiście chciał wspiąć się po drabinie, na własne oczy ujrzeć tablicę i zrobić zdjęcie, więc zabawiliśmy w Dubowcach dłuższą chwilę. Wsiedliśmy do autokaru dopiero wtedy, gdy w pełni nacieszyliśmy się odkryciem. Pojechaliśmy dalej rozumiejąc, co musiał czuć Krzysztof Kolumb odkrywając Amerykę…

  • Byc-moze-szczatki-Szymonowiczow.JPG
  • Czesc-zabudowan-majtku-rodziny-Szymonowiczow-1.JPG
  • Czesc-zabudowan-majtku-rodziny-Szymonowiczow-2.JPG
  • Czesc-zabudowan-majtku-rodziny-Szymonowiczow-3.JPG
  • Czesc-zabudowan-majtku-rodziny-Szymonowiczow.JPG
  • Dubowce-1.JPG
  • Dubowce-2.JPG
  • Dubowce-kaplica.JPG
  • Dubowce-wchodzimy-do-srodka-drzwi-wejsciowe-sa-zamurowane.JPG
  • Dubowce-wnetrze-kaplicy.JPG
  • Dubowce.JPG
  • Kapilca-Szymonowiczow-w-Dubowcach-1.JPG
  • Kaplica-Szymomnowiczow-w-Dubowcach.JPG
  • Kaplica.JPG
  • krypta-grobowa-1.JPG
  • Krypta-grobowa-w-kaplicy.JPG
  • krypta-grobowa.JPG
  • plyta-nagrobna-wenatrz-kaplicy.JPG
  • Takim-sposobem-wchodzilismy-do-wnetrza-kaplicy.JPG
  • wnetrze-kaplicy-1.JPG
  • wnetrze-kaplicy-Szymonowiczow-w-Dubowcach.JPG
sponsorzy i partnerzy: